Można powiedzieć, że miniony weekend piłkarsko schował się trochę w cień rozgrywek elektryzujących całą Europę, ale także świat, w tym oczywiście naszą ulubioną Japonię. Chodzi tu naturalnie o rozgrywki Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej. Mimo, że spośród grona dwudziestu trzech "europejskich Japończyków" jedynie czterech miało możliwość gry tych prestiżowych rozgrywkach, opiszę ich zmagania na wstępie, ponieważ gra w LM i LE wzbudza we mnie respekt.
Faktycznie z tych czterech samurajów jeden nie jest brany pod uwagę, gdyż
Junya Tanaka ze Sportingu Lizbona kolejny raz znalazł się poza kadrą meczową swojej drużyny, podobnie zresztą jak w piątkowym meczu ligowym z Boavistą (wygranym przez Sporting 3-1), a Sporting po słabym meczu z Chelsea pożegnał się z Ligą Mistrzów i kończąc grupę na 3. miejscu będzie występował w Lidze europejskiej.
Znacznie większe powody do radości ma rywal Sportingu z fazy grupowej, a więc reprezentujący barwy Schalke
Atsuto Uchida. Podopieczni Di Matteo wygrali z Mariborem 1-0 i awansowali z 2. miejsca do 1/8 Ligi Mistrzów. Losy drużyny z Gelsenkirchen poznamy w poniedziałek przy okazji losowania fazy pucharowej, natomiast sam Japończyk zagrał pełne 90 minut, w których był skoncentrowany i nie dopuścił do tego, by Maribor w jakiś sposób zdołał zamienić swoje starania na bramkę. W piątkowym meczu Bundesligi ekipa Schalke pewnie pokonała Stuttgart 4:0, gdzie Uchida ponownie wywiązał się ze swej roli bardzo solidnie, grając pełne 90 minut.
Gracz Borussii Dortmund,
Shinji Kagawa, w zremisowanym z Anderlechtem Bruksela ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów w stosunku 1-1, po raz kolejny zagrał bezbarwnie i został zmieniony w 84' minucie przez Kubę Błaszczykowskiego. To bardzo dobra wiadomość dla polskich kibiców, ponieważ Kuba wraca do piłki bo długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Borussia mimo to pewnie awansowała z grupy D, zajmując w niej 1. miejsce. W piątkowym meczu ligowym, w którym Borussia na własnym stadionie podejmowała "Wieśniaków" z Hoffenheim wygrywając ostatecznie 1-0, Kagawa nie dostał szansy pokazania swych piłkarskich umiejętności i całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.
Japońskim "rodzynkiem" w rozgrywkach Ligi Europejskiej jest
Yuto Nagatomo, który tym razem nie znalazł się w kadrze meczowej Interu w meczu z Qarabagiem zremisowanym 0-0. Decyzja trenera Manciniego zapewne spowodowana jest faktem, że spotkanie te było "o pietruszkę" dla Mediolańczyków z racji zapewnionego awansu do dalszej fazy, forsowanie tempa "pierwszym garniturem" Interu nie miało więc w tym przypadku większego sensu. Rozegrał natomiast pełne 90 minut przeciwko Udinese, w którym Inter uległ przyjezdnym 2-1. Przy drugiej bramce dla gości nie zdołał upilnować Thereau, który dopadł do bezpańskiego podania w stronę bramkarza Interu i zamienił je na bramkę dla Udine.
Poniżej krótkie zestawienie występów pozostałych Japończyków.
Gotoku Sakai - całe spotkanie Stuttgart 0-4 Schalke obserwowane z ławki rezerwowych.
Shinji Okazaki - kolejna bramka Japończyka, tym razem w przegranym 2-1 meczu z Hamburgiem. Można powiedzieć, że japoński napastnik drugi raz ratuje honor drużyny i osładza kibicom weekendowe popołudnie. Bramkę można obejrzeć tu:
http://videa.hu/videok/sport/hamburk-21-mainz-BLxJ0q4srsAlyTON?start=0.846 To już ósma bramka w sezonie, co pozwala Okazakiemu zajmować 2. pozycję w klasyfikacji króla strzelców Bundesligi.
Makoto Hasebe i
Takashi Inui - obaj zawodnicy wysłani do gry od pierwszych minut, z bardzo dobrym skutkiem, bowiem Eintracht ograł Werder aż 5-2. Inui w 32' minucie dostał żółtą kartkę za przytrzymywanie rywala, w 80' minucie asystował przy bramce Marca Stendery (bardzo ładnej,
http://videa.hu/videok/sport/frankfurt-52-bremen-NhgBNzni5OuAh7bz?start=0 ), a z boiska zszedł w 82' minucie. Makoto Hasebe przepracował w pocie czoła całe spotkanie. Obaj Japończycy mieli duży wkład w zasłużone zwycięstwo drużyny z Frankfurtu.
Hajime Hosogai rozegrał przeciętne zawody w przegranym przez Herthę meczu z Borussią Moenchengladbach w stosunku 3-2, dostał żółtą kartkę w 55' minucie za podcięcie rywala, a w efekcie opuścił boisko w 72' minucie.
Genki Haraguchi "grzał ławkę" przez całe spotkanie.
Hiroki Sakai i
Hiroshi Kiyotake dostali szansę od trenera Hannoveru na dobry występ w meczu z Wolfsburgiem. Niestety dla Japończyków ich drużyna uległa gościom 3-1, a Kiyotake w 68' minucie po słabej grze opuścił spotkanie. Sakai rozegrał pełne 90 minut okraszone żółtą kartką otrzymaną w doliczonym czasie gry. Słaby mecz Hannoveru.
Yuya Osako przesiedział całe spotkanie Koln 1-2 Augsburg na ławce rezerwowych, natomiast
Kazuki Nagasawa nie dostał powołania na ten mecz.
Mike Havenaar również poza składem Cordoby w wygranym sensacyjnie 1-0 meczu z Athletic Bilbao.
Maya Yoshida rozegrał pełne 90 minut w prestiżowym meczu z Manchesterem United, przegranym przez "Świętych" 2-1. Było to niejako wymuszone w obliczu kontuzji Tobyego Alderweirelda. Japończyk nie zagrał jednak źle, Manchester długo nie mógł sforsować obrony Southampton, natomiast fatalny błąd popełnił kolega Yoshidy z formacji defensywnej, Fonte, który zbyt lekko podawał do bramkarza, co wykorzystał Robin Van Persie.
Keisuke Honda wpasował się w apatyczną, bezbarwną grę Milanu i został zdjęty w 71' minucie w meczu, w którym Milan uległ Genoi 1-0 i w dalszym ciągu nie może sobie przypomnieć lat świetności. Ekipa Inzaghiego zajmuje dopiero siódme miejsce w Serie A.
Rio Miyachi poza kadrą Twente, podobnie jak
Takafumi Akahoshi w FK Ufa.
Takuya Murayama strzelił kolejną bramkę w barwach Pogoni Szczecin, tym razem przeciwko Koronie Kielce, w 89' minucie dość szczęśliwie ustalając wynik meczu na 2-0. Jego krajan,
Shohei Okuno wszedł na boisko w 75' minucie, nie notując żadnych wyróżniających się akcji. Bramkę można obejrzeć tutaj
http://ekstraklasa.tv/bramki/pogon-korona-2-0-murayama-ustala-wynik-spotkania/pmnh1
Zawodnicy Stomilu Olsztyn odpoczywają obecnie na wakacjach, gdyż w I lidze zakończyła się już runda jesienna :)